HOME

Moje książki!

PLANETA CREAY TO 1 ODCINEK

PRZETŁUMACZENIE: NA JĘZYK POLSKI 

IVIÉN PODRÓŻNICZKO-ODKRYWACZ

NAPISAŁA IVI /STEFANIA SORA 

HEJ! W TYM PAMIĘTNIKU BEDĘ PISAĆ O POŁOWIE MOJEGO ŻYCIA…  JESTEM IVI, MAMA MÓWI, ŻE MAM IMIĘ PO SŁAWNEJ PODRÓŻNICZCE-ODKRYWACZCE KTÓRA ODKRYŁA TĘ PLANETĘ.  MIESZKAM NA PLANECIE CREAY. (MÓWIĘ TO TAK NA WSZELKI WYPADEK GDYBY KTOŚ TO KIEDYŚ CZYTAŁ NP. Z MARSA ) JEST ROK 3052 .TO NIEDUŻA PLANETA, NA KTÓREJ ŻYJĘ ( CHYBA ) NORMALNIE, ALBO NIE…..   TU   MAMY TYLKO  10 MIAST, A W TYCH MIASTACH DOMY W KSZTAŁCIE KUL. JAK   MY  WYGLĄDAMY? OTÓŻ TAK:

WŁOSÓW KOLORY MAMY RÓŻNE NP. : NIEBIESKI,ZŁOTY,ZIELONY,POMARAŃCZOWY ITP. INNE  DZIWNE KOLORY  

Z OCZAMI JEST DZWNIE BO DUŻOO KOLORÓW NIE MAMY,ZA TO KAŻDY KOLOR MA INNĄ FIGURĘ  OTO TE KOLORY I   FIGURY : CZARNE OKRAGŁE,WINNOWE LEKKO SKOŚNE,ŻÓŁTE LEKKO KWADRATOWE ,RÓŻOWE  TROCHĘ, JAK DIAMENTY  

MY   WSZYSCY NOSIMY TAKIE BIAŁE KOMBINEZONY Z PLAMKAMI KOLOROWYMI  CO CHYBA NA ZIEMI NAZYWAJĄ SIĘ  “KOMBINEZONY DO  MALOWANIA”.

                                                         ******                                     SZKOŁĘ MAM NA POBLISKIEJ GWIEŹDZIE. JEDZIEMY DO NIEJ 20.MIN I 5.SEK  ZNAM DOKŁADNE OBLICZENIA, BO MÓJ BRAT , EGISTO JEST NAJLEPSZY Z MATMY W CAŁYM NASZYM  MIEŚCIE.   -IVI,EGISTO, ESTELLA ! PAKUJCIE INTERNISTERY… LECIMY DO SZKOŁY!  KRZYKNEŁA   MAMA , A JA I MOJE RODZEŃSTWO KOŃCZYLIŚMY JEŚĆ KANAPKI Z LUMBIDWŁAŁAMI. LUMBIDWŁ TO TAKA PYSZNA ROŚLINKA KTÓRA MA ŚLUZ I RUSZA SIĘ. MA MAŁĄ BUŹKĘ  I JAK NIE ZJE SIĘ ICH W MIESIĄC TO ZJADAJĄ SIĘ SAME RAZEM  TĄ SUPER BUŹKĄ. POTEM MAMA NAM DAŁA JEDZENIE DO SZKOŁY CZYLI EXISTY  I ZUPĘ Z PROSZKA KSIĘŻYCOWEGO.EXISTA TO RODZAJ CUKIERKA. W RAUTOJECIE CZYLI CZYM LATAMY NA RÓŻNE PLANETY. MAMY 6 SIEDZEŃ I SIÓDME JEST NA PRZODZIE GDZIE NASZA MAMA STERUJE RAUTOJET TAKIMI MAŁYMI  GUZIKAMI I PRZYCISKAMI.TATY NIE MA BO PRACĘ MA  NA MARSIE I NIGDY NIE WRACA …A JEŻELI WRACA TO MAMA NA NIEGO KRZYCZY ŻE ZOSTAWIA JĄ SAMĄ Z DZIEĆMI I ,ŻE TATA DAJE ZŁY PRZYKŁAD EGISTOWI,BO JAK MÓWIŁAM JEST DOBRY Z MATMY I NAUCZYCIELE PROPONUJĄ MU STUDIA NA JESZCZE INNEJ PLANECIE  KTÓREJ NAZWY NIE ZNAM ,BO MAMA ZAKAZAŁA MÓWIĆ O TYM EGISTOWI.  -IVI CO TAM PISZESZ ?  SPYTAŁA SIĘ MOJA WREDNA SIOSTRA ESTELLA I PRZECZYTAŁA MI PRZEZ RAMIĘ,JEDNĄ STRONĘ W TYM PAMIĘTNIKU A POTEM ZAŚMIAŁA SIĘ JAKBY TO BYŁO COŚ ŻAŁOSNEGO I POWIEDZAŁA – : MAMO ! IVI CZYTA W CIĄGU LATANIA ! I PISZĘ JAKIŚ GŁUPI PAMIĘTNIK !  WTEDY SIĘ ROZPŁAKAŁAM , BO NIE MOGŁAM JUŻ ZNIEŚĆ TEGO JAKĄ MAM  OKRUTNĄ SIOSTRĘ I JAK SIĘ   RÓŻNI OD KOCHANEGO BRATA…..SKOŃCZYŁO SIĘ NA TYM ,ŻE MAMA ZWRÓCIŁA NAM OBU UWAGĘ I POWIEDZAŁA,BYŚMY BRAŁY PRZYKŁAD Z MOJEGO BRATA, A POTEM WYMAMROTAŁA COŚ POD NOSEM A TO  COŚ TO  BYŁO ,,BIEŻCIE PRZYKŁAD Z EGISTEGO BO NIE DŁUGO PRAWDOPODOBNIE  GO STRACICIE….’’ SŁYSZAŁAM,SŁYSZAŁAM ! MAMA TAK POWIEDZAŁA ! MAMA MÓWIŁA,ŻE TAK BĘDZIE ALE  NIC NIE WSPOMINALA O TYM,ŻE TO BĘDZIE NIE DŁUGO !ŻE NIE DŁUGO STRACE BRATA!  MOJE MYŚLI TRZEPOTAŁY W POWIETRZU.MYŚLAŁAM ,MYŚLAŁAM TYLKO O JEDNYM STRACĘ BRATA…… JEDYNĄ OSOBE KTÓRA POMAGA MI W PRACACH INTEHAUSOWYCH…. KTÓRA WESPRZE MNIE W CHWILACH SMUTKU I NIENAWIŚCI.ODKĄD TATA WYJECHAŁ DO PRACY,A MINEŁO JUŻ 5 LAT….  MAMA BYŁA BARDZIEJ  ROZTARGNIONA  I NIE NA SIŁACH WIĘC MNĄ I ESTELLĄ ZAJMOWAŁ SIĘ BRAT….ZADAŁAM SOBIE PYTANIE JAK MAMA BĘDZIE SIĘ ZACHOWYWAŁA GDY JEDYNA MĄDRA GŁOWA RODZINY ZAŚNIE…ZAŚNIE TAK NA 4 LATA,A POTEM……,POTEM NIE WIADOMO…… -IVI OCZYM TAK ROZMYŚLASZ  !?….IVIÈN ! JESTEŚMY POD SZKOŁĄ!  -TAK?….CO?JAK? SZKOŁA……!? -JESTEŚMY POD SZKOŁĄ !….CO Z TOBĄ NIE TAK ?!…CHORA JESTEŚ CZY CO?  MOŻĘ  OPĘTANA ?
                                                     ****           PANI PROFESOR LUNA GRELÉ PYTAŁA O HISTORIE KULI ZIEMSKIEJ, A IVI NIE PODZIELAŁA NA  TO  CO PANI MÓWI ŻADNEJ  SWOJEJ UWAGI BO NIE DOKOŃCA LUBIŁA TĘ PLANETĘ….  NAGLE PANI …..ODWRÓCIŁA SIĘ DO OKNA POTEM DO IVI, I POWIEDZAŁA: -IVIÉN TY PODOBNO W WAKACJE LECISZ NA KULE ZIEMSKĄ…? PRAWDA ?….TAK MI POWIEDZIAŁA TWOJA MAMA… -SŁUCHAM !?…..  POWIEDZIAŁAM, I PODOBNO ZROBIŁAM DZIWNĄ MINE…. -OOOOH..  POWIEDZIAŁA PANI  WIDOCZNIE ZMIESZANA -TO CHYBA ZNACZY NIE ? NO BO TAK USŁYSZAŁAM I….NO! JEJCIU !   TWOJA MAMA ZWOLNIŁA CIĘ Z LEKCJI !  ACH ! JA GŁUPIA! JA GŁUPIA! W DOMU PRZY KOLACJI GDY JEDLIŚMY   ZUPĘ Z PROSZKU NEPTUNA   TO SPYTAŁAM SIĘ MAMY : -MAMO CZY… TU …ZNACZY…W NASZEJ RODZINIE SIĘ COŚ ZMIENI….JAKIŚ WYJAZD MOŻE…..NA JAKĄŚ,…. NIEWIEM INNĄ PLANETĘ… ZAPYTAŁAM BARDZO  OSTROŻNIE…MAMY  -HMMMM ?… NIE…. SŁUCHAM  ?!….SKĄD… -PANI LUNA GRÉLE MI POWIEDZAŁA…. -OHH……..! WIEDZAŁAM BY JEJ O TYM NIE MÓWIĆ PRZED WYJAZDEM.. -SŁUCHAM !?.. ZIEMIA ,LUDZIE NA PEWNO MAJĄ NIE ZIEMSKĄ MODĘ….KIEDY JEDZIEMY..!?JUTRO,DZIŚ,PO JUTRZE..?HIIIIII !!!! PISNEŁA ESTELLA -OO ?ZIEMIA POWIADASZ…..PRZEMIŁA MATKO…NIEMA  ŻADNYCH PRZESZKÓD BY ZROBIĆ TAM WYPRACOWANIE I DIALOG Z LUDKAMI  -TY TYLKO O TYM…TO MA BYĆ WYJAZD RELAKSUJĄCY… -OH ! MATKO NIE SZANUJESZ MOJEJ REPUTACJI ! – EGISTO ! UWAŻAJ BO MAMA ZNOWU SIĘ ZAŁAMIE !…. I WTEDY  BĘDZIE BARDZO ŹLE !  -DZIECI…..IDZCIE ROBIĆ PRACĘ INTERHAUSOWĄ , EGISTO POPROSZĘ HERBACIANĄ PACZKĘ STYLSÓW.. JAKOŚ ŹLE SIĘ CZUJĘ   – O NIE ! SŁYSZAŁA  DOPIERO TERAZ   JEST ŹLE !                                                           ******  

KATASTROFA !.  . E-EGGISTO,ZARAZ SIĘ POPŁACZĘ !…DOBRZE …. WYLUZUJ…ON….WYJEŻDŻA NA STUDIA….DOKŁADNIE ZA MIESIĄC !TERAZ UCZY SIĘ I SIEDZI CIĄGLE W SZKOLE NAWET W NIEDZIELĘ! NIE WIEM CZY SOBIĘ PORADZIMY BEZ NIEGO…NO,NA PEWNO  SOBIE PORADZIMY, ALE JAK I ESTELLA WYJEDZIE ZA 3 LATA A EGISTO  JESZCZE BĘDZIE NA STUDIACH ROK ! ZOSTANE JA ! SAMA Z MAMĄ ! A JAK MOJE RODZEŃSTWO  SKOŃCZY STUDIA TO  NIE BĘDZIĘ WIADOMO JAKĄ DROGĘ WYBIERZE CZY  PRZEZ CAŁE ŻYCIE SPĘDZI NA CREAY CZY WYBIERZE INNĄ PLANETĘ I PORZUCI RODZINĘ…NA  …..

-INTRUZI,INTRUZI ! POWIEDZIAŁ NASZ NOWY E-ROBOT I POBIEGŁ DO PRZEDPOKOJU …A WTEDY OTWORZYŁY SIĘ DRZWI DO NASZEGO MIESZKANIA I DO DOMU WESZŁA JAKAŚ DZIWNIE WYGLĄDAJĄCA PANI- OJEJ ! JAK TU PIĘKNIE ! -POWIEDZAŁA ZDUMIEWAJĄCO PISKLIWYM GŁOSEM,

-HEJ !  JAK SIĘ NAZYWASZ ? SPYTAŁA SIĘ MNIE  A JA Z MAŁYM  ZDIWIWIENIEM ODPOWIEDZIAŁAM- J-JA ? N-NAZYWAM SIĘ IVIÈN W SKRÓCIE IVI LEDWO- SKOŃCZYŁAM ZDANIE, A ZZA DRZWI DO POKOJU KRZYKNEŁA MAMA – KOCHANIE ! KTO PRZYSZEDŁ ? MAMA ZANIEMÓWIŁA A POTEM SPYTAŁA Z NUTĄ POIRYTOWANIA W GŁOSIE  -SIOSTRZYCZKA !?.. CO,CO TY TU ROBISZ  POWINNAŚ BYĆ TERAZ NA ZIEMI – ,,OH ! KOCHANA CIESZE SIĘ,ŻE SIĘ ZOBACZYŁYŚMY’’IRONICZNIE POWIEDZAŁA NIBY ,,SIOSTRA’’ MAMY.MOGŁAŚ CHOCIAŻ SIĘ PRZYWITAĆ ! GDZIE FEREN ? -NA MARSIE MA PRACE.-OH !  JAKA TY BIEDULKA JESTEŚ! TAK DALEKO OD MĘŻA ! ALE ODWIEDZA WAS ?  CZY NIE ? -NIE…NIE ODWIEDZA NAS, NIE POTRZEBUJEMY GO, ZOSTAWIŁ NAS DLA PRACY…JAK TAK CHCE TO TAK BĘDZIE,..TRZASNEŁY TYLNE DRZWI OD MIESZKANIA –MAMO JESTEM W DOMU ! OMG KTO TO ? TA NIE ZIEMSKA URODA !…..-DZIĘKUJĘ CI BARDZO  TY JESTEŚ PEWNIE ESTELLA ? MIŁO MI JA JESTEM SIO…..

-CICHO.. NIE MÓW KIM JESTEŚ ! –DLACZEGO NIE POWIEDZAŁAŚ IM ?

-ONA JEST SIOSTRĄ MAMY

 WYPALIŁAM…I SAMA BYŁAM TYM ZDZIWIONA,BO ZAZWYCZAJ NIE ZDRADZAM ANI MAMY ANI NIKOGO INNEGO TAJEMNIC..JESTEM CICHYM DZIECKIEM

-E,E SŁUCHAM TO CHYBA POMYŁKA…ALBO MOJA WŁASNA MATKA KŁAMAŁA MI PRZEZ 15  LAT MOJEGO ŻYCIA ! JAK TAK TO JESTEŚ BEZNADZIEJNĄ MATKĄ TATA BYŁ LEPSZY ! –I UCIEKŁA..

-OJ,OJOJ MOIM ZDANIEM TERAZ POWINNAŚ…

-CICHO ! TY NIC NIE WIESZ ! NIGDY NIE MIAŁAŚ  DZIECI ,I NASTOLATKI  TY PRZYJECHAŁAŚ I NAROBIŁAŚ RABANU ! NO CO TAK STOISZ RUSZ SIĘ WYNOCHA!-MAMA ZATKAŁA USTA I UCIEKŁA ZAPŁAKNA DO POKOJU.

-OJEJ… TO CHYBA WSZYSTKIE NEGATYWNE SŁOWA KTÓRE POWIEDZAŁA DO MNIE W ŻYCIU….

-OJEJ.OJEJ….MOZESZ SIĘ MARTWIĆ CIOCIU MAMA JEST ZAZWYCZAJ SPOKOJNA..-NO TO MIŁO CIĘ POZNAĆ IVI…DO WIDZENIA, A NO TAK CZY MOGĘ UŻYĆ WASZEGO RAUTOJETU, BO ZAMÓWIŁAM  SWÓJ STATEK DOPIERO NA ŚRODĘ,A NIE MAM NUMERU TELEFONU DO MOJEGO  SZOFERA I NIE MAM SWOJEGO  STATKU

-NIE ! PROSZĘ ZOSTAŃ TU CIOCIU MAMA PEWNIE MA TAK TYLKO CHWILOWO WYJEDZIESZ W ŚRODĘ ALBO NAWET PÓŹNIEJ…PROSZĘ !  EGISTO SIĘ BARDZO UCIESZY BĘDZIĘ MÓGŁ Z TOBĄ  ZROBIĆ WYWIAD POTRZEBNY DO LEKCJI

DOBRZE KOCHANIE ZACZEKAMY AŻ ESTELLA I MOJA  SIOSTRZYCZKA STARS  SIĘ USPOKOJĄ, A WTEDY SIĘ SPYTAMY STARS CZY MOŻEMY U WAS ZANOCOWAĆ.A I JESZCZE JEDNO CZY MOGŁA BYŚ MI MÓWIĆ PO IMIENIU ? NAZYWAM SIĘ OFELIAS. I KTO TO TEN EGISTO?

-EGISTO TO MÓJ BRAT, JEST NAJLEPSZY Z MATMY I INNYCH PRZEDMIOTÓW W CAŁYM MIEŚCIE

-AHA ! ROZUMIEM STARS MA TRÓJKĘ DZIECI, A O TRZECIM I NAJMĄDRZEJSZYM  NIC NIE MÓWIŁA! CHYBA NALEŻY MU SIĘ ODPOCZYNEK  !,TYLE SIĘ UCZY !

-TYLE, Z TEGO ,ŻE ON  TEGO ODPOCZYNKU NIE CHCE…

OTWORZYŁY SIĘ DRZWI OD   POKOJU MAMY

-STARS WSZYSTKO OKEJ ? SORRY….

-OFELIO ZOSTAŃ PROSZĘ ! PRZEPRASZAM MASZ RACJE POWINNAM IŚĆ TERAZ DO POKOJU STELLI I WSZYSTKO JEJ WYJAŚNIĆ…PRZEPRASZAM DZIEKI SŁOŃCU, ŻE POCZEKAŁAŚ AŻ SKOŃCZY SIĘ AFERA  ! NIE WIEM CO WE MNIE WSTĄPIŁO….NO DOBRZE MOŻE U NAS ZANOCUJESZ ?

-IDŹ DO NIEJ , POŹNIEJ O TYM POROZMAWIAMY…NO IDŹ CO TAK STOISZ ?

-TROCHĘ TO KRĘPUJĄCE

-CO ?! TO PRZECIEŻ TWOJA CÓRKA !

-NO ALE JA,JA NIE…TO ZNACZY…NIE JESTEM PRZYZWYCZAJONA DO TEGO,ŻE PRZEPRASZAM SWOJĄ CÓRKĘ ZA COŚ ,TO ONA MNIE CZĘSTO PRZEPRASZA…

-STARS ! OPANUJ SIĘ, CZEGO  TY SIĘ BOISZ ! TO TWOJE DZIECKO ! NIC NIE MÓWIŁAŚ JEJ O MNIE CAŁE ŻYCIE ! 18 LAT SIĘ NIE SŁYSZAŁYŚMY STARS JESTŚMY PRAWIE BABAMI MAMY PO 50-DZIESIĄTCE ! ONA MA 15 LAT TWÓJ SYN O KTÓRYM Z KOLEI MI NIC NIE MÓWIŁAŚ MA LAT 18..TO KUPA CZASU ! MAMA SIĘ ZACZERWIENIŁA -IDŹ TAM BO ZA CHWILE JA WKROCZĘ DO AKCJI ! DZIELNA I NIE USTRASZONA PRZEPROŚINAMI, OFELIAS !

-OK,OK IDĘ –MAMA POSZŁA DO POKOJU ESTELLI .NIE MINEŁO KILKA SEKUND A DO MIESZKANIA……TRZASK! O NIE! EGISTO WRÓCIŁ DO DOMU! -AKTUALIZUJE  DO DOMU MRS.STARS WSZEDŁ OSTATNI CZŁONEK RODZINY  INTRUZ DALEJ JEST NA TERENIE DOMU! BLIP,PIP,BBLLI,BLUP

-DURNY ROBOT !

WYKRZYKNEŁAM. -MAMO…H-HAL-LO  ? J-J-E-EST TAM KTO MAMO ! M-MAMO ?  JAKIŚ INTRUZ JEST NA TERENIE DOMU ! –CISZA NIKT NIE ODPOWIEDZAŁ.EGISTO PRZYBIEGŁ GO SALONU.-IVIÉN ZA TOBĄ JEST JAKAŚ NIE ZNAJOMA PANI..PAMIĘTAM CIĘ SKĄDŚ! WYKRZYKNĄ.-EGISTO ? MAMA WYBIEGŁA Z POKOJU RAZEM Z  ESTELLĄ. JUŻ NIE PŁAKAŁY.

-O NIE,NIE,NIE KURDE ! NIE ZŁOŚĆ SIĘ EGISTO !PROSZĘ ! -JA CI TO WYJAŚNIE – SPOKOJNYM GŁOSEM ZGŁOSIŁA SIĘ  SAMA OFELIA.

-JA NAROBIŁAM RABANU JA GO I ZAMKNĘ , BĘDZIE PO SPRAWIE !-NATYCHMIAST PROSZĘ MI POWIEDZIEĆ CO TU SIĘ DZIEJĘ !-WSZYSCY POPATRZYLI NA SWOJE GWIEZDNE BUTY ,TE O TO BUTY ZRONIONE SĄ Z MAŁYCH ŚWIECĄCYCH KAWAŁKÓW GWIAZDY, MAJĄ 1 CZARNĄ DZIURE I MOŻNA W NICH UNOSIĆ SIĘ TROCHĘ NAD PODŁOGĄ ALE NIE O TYM MOWA ! –MAMA MA SIOSTRĘ… OFELIA SIĘ NAZYWA  I JEST TYM NIBY INTRUZEM… MAMO DLA CZEGO O TYM NIC NIE WIEM, SAMA NIE WIEM ….POPROSTU, GDY  TY SIĘ URODZIŁEŚ  NIE MAŁAM CZASU NA POGADUSZKI   I NO O NIEJ ZAPOMNIAŁAM POTEM ONA DO MNIE   NAPISAŁA LIST NO,A TY MIAŁEŚ JUŻ 5 LAT I NIE CHCIAŁAM  CI KŁAMAĆ W POŁÓWCE ŻYCIA TATA CIĘ UCZYŁ WSZYSTKIEGO   WIĘC I WSZYSTKO ROZUMIAŁEŚ,A TERAZ PO TYCH 18-STU LATACH OFELIA  TU PRZYJECHAŁA WCALE NIEPROSZONA ! –CO ? TOO NIE TAK ! NAPISAŁAM DO WAS LIST….-AHA! NA JAKI ADRES PRZYSŁAŁAŚ LIST ? NO NA UL. LIVE-25 –ROZUMIEM JUŻ ! TO BYŁO TAK:5 LAT TEMU ZMIENILIŚMY DOM  O 1 TAK SAMO ZMIENILIŚMY NASZ ADRES, A POTEM CZYLI 3 LATA TEMU ZBURZYLI NASZ STARY DOM BO NIKT GO NIE CHCIAŁ ,ADRES TEN PRZYJĄ FEREN A TERAZ NA MIEJSCU ULICY ŻYWEJ JEST PRZEDSZKOLE ALE WYKASOWALI NAZWĘ ULICA ŻYWA I JEST TERAZ ULICA MINISTRA 3.WIĘC TERAZ LIST JEST NA MARSIE.POD DOMEM  FERENA ! SUPER ! TERAZ ON MYŚLI,ŻE PRZYJEDZIEMY DO NIEGO ! ALE TAM NIE POJEDZIEMY !-EUREKA ! JUŻ ROZUMIEM !  MÓJ LIST JEST  MILE Z TĄD !-OK NIE WAŻNE EGISTO JESTEŚ ZŁY ? WIEC ŻE JA NIE CHCIAŁAM….

-MAMO KOCHANA WIEM,I ROZUMIEM CIĘ JAK NAJBARDZIEJ..WIĘC SPOKOJNIE, BO KAŻDY MA JAKĄŚ NIEPRAKTYCZNĄ TAJEMNICE. A TERAZ KTÓRA GODZINA ? O SŁOŃCE JUŻ 16:45  ! CO JEST NA KOLACJE ? – SPAGHETTI Z  LUMBIDŁAMI ! –O MATULKO NIE BYŁAM POZA ZIEMĄ PONAD 17 LAT .- TERAZ ZDAŁAŚ SOBIE Z TEGO SPRAWĘ ? -A TEN OSTATNI ROK GDZIE SPĘDZIŁAŚ OFELIO ?  SPYTAŁAM SIĘ CIOCI

-BYŁAM U SIOSTRY NASZEJ MAMY.W SĘSIE MOJEJ CIOCI I CIOCI STARS.

-ROK TAM BYŁAŚ ? –TAK,BO  OPIEKUNKA CIOCI  LEY  ZMARŁA NO I NIE BYŁAM ROK NA ZIEMI,BO TRZEBA BYŁO JAKĄŚ OPIEKUNKE ZNALEŚĆ.A TERAZ JESTEM TU WE SWOIM DOMU…-CZEKAJ  TO TY TEŻ JESTEŚ ZE KOSMOSU ? –ZAPYTAŁA SIĘ ESTELLA ZDZIWIONA.-PRZECIEŻ TY TAKA PIĘKNA….A MAMA NIE BARDZO –E ! CO TO ZA ZACHOWANIE ESTELLA ! JA NIE PIĘKNA !   NO ,PRZEPRASZAM ALE MAM PYTANIE, PO KIM MASZ  TAKI CHARAKTER ? BO,NA PEWNO NIE PO OJCU ANI MATCE ? – CZEKAJ MAMO CHWILE SORRY,..TY JESTEŚ Z KOSMOSU? –OFELIA POPATRZYŁA SIĘ NA MAMĘ,MAMA KIWNEŁA GŁOWĄ A OFELIA NAM OPOWIEDZAŁA DLA NASZEJ  RODZINY BARDZO CIEKAWĄ HISTORIE –KOCHANIE –POWIEDZAŁA-TO BYŁO TAK –I ZACZEŁA OPOWIADAĆ-JA I STARS  MIAŁYŚMY MATKĘ Z MARSA ,A OJCIEC BYŁ Z ZIEMI,ZA NIM POWSTAŁY RAUTOJETY BYŁY RAKIETY NO I TAKI NASZ TATA, NAZYWAŁ SIĘ Neil Armstrong BYŁ Z ZIEMI.  BYŁ 1 CZŁOWIEKIEM  NA KSIĘŻYCU .GDY JUŻ WYLĄDOWAŁ ZOBACZYŁ MAMĘ,NASZĄ MAMĘ  ZBIERAJĄCĄ  PROSZEK KSIĘŻYCOWY. ODRAZU SIĘ ZAKOCHAŁ.PODSZEDŁ DO NIEJ I WKAZAŁ STATEK MAMA POSZŁA ZA NIM I TAK JAKBY UCIEKŁA OD NASZEJ BABCI.KTÓREJ MY NIE ZNAMY BO ZE STRESU,  ŻE JEJ CÓRKA ZAGINEŁA UMARŁA PO ROKU.ALE TO NIE TA HISTORIA.MAMA POJECHAŁA Z TATĄ NA ZIEMIĘ,A TAM MAMA ZACZEŁA BYĆ BARDZO POPULARNA.KILKA LAT TAK SPĘDZILI RAZEM,AŻ GDY JA I STARS MAŁYŚMY 5 CZY 4 LATA RODZICE SIĘ ROZWIEDLI .PODZIELILIŚMY SIĘ TAK,ŻE TATA ZOSTAŁ NA ZIEMI,ZE MNĄ ,A MAMA POJECHAŁA ZE STARS DO KOSMOSU ODRAZU PO ODKRYCIU CREAY.OCZYWIŚCIE SIĘ SPOTYKAŁYŚMY. NO A POTEM TATA UMARŁ MAMA POJECHAŁA NA POGRZEB   I TEŻ UMARŁA OKAZAŁO SIĘ ŻE MAMA UMARŁA PRZEZ TO,ŻE NA ZIEMI NIE MOGŁA BYĆ WIECZNA A W KOSMOSIE TAK. TO KONIEC HISTORI –SPAGHETTI GOTOWE  !-TO CO Z TĄ NOCOWANKĄ ?

 

  

                                                       *******

BYŁ  WSPANIAŁY  DZIEŃ.WSZYSCY SIĘ CIESZYLI ,WSZYSCY OPRÓCZ MNIE,ESTELLI  I MAMY,PEWNIE ZAPYTACIE ,,DLACZEGO’’ TAK WSPANIAŁY TEN DZIEŃ  ?OTÓŻ W TEN OTO DZIEŃ STARSI  UCZNIOWIE POWYŻEJ 17 ROKU ŻYCIA  WYJEŻDŻALI NA STUDIA.W DZIEŃ TEN MAMA,ESTELLA I IVI STRACIŁY HUMORY, -TO NAPRAWDĘ SIĘ STANIE ! … WYKRZYKNEŁAM OD RAZU PO OBUDZENIU .A DO TEGO EGISTO MA DZIEWCZYNĘ! ONA JEDZIE   NA TE SAME STUDIA CO EGISTO..MAMA JUŻ NIE JEST TAK ZAŁAMANA I PRACUJĘ NAD PEWNOŚCIĄ SIEBIE.-IVI,LECIMY PO OJCA ! –KRZYKNEŁA MAMA-LECISZ Z NAMI ? –Z KOLEI TERAZ ZAPYTAŁA SIĘ STELLA .-EGISTA NIE BYŁO OD 9:30 ,RANO.  MUSIAŁ PRZYGOTOWAĆ SIĘ NA POŻEGNALNĄ KOLACJE  I WEJŚCIE GALOWE ,Z HYMNEM.HYMN BRZMI   TAK :TYLE CZASU,TYLE LAT TYLE CZASU Z RODZINNYM SNEM,ALE  KIEDYŚ TRZEBA PRZERWAĆ NIĆ RODZINNĄ TĘ . TAK NA  4 LAT Z  NAMI BEZ RODZINY. PÓŹNIEJ , NIE WIADOMO CO. BO MARZENIA SIĘ  ROZCHODZĄ,MORZE TUTAJ MORZE TAM WYŚLĘ SYNA,CÓRKI,BRAT I RODZINE POROZSYŁAM ! CZAS RODZINNY ZNIKNIE Z DOMÓW A RODZICE TĘSKNĄ TU. TO NA KRES NAUCE 4 LATA MINĄ W MIG…….4 LATA MINĄ W MIG !

PRZETŁUMACZENIE: NA JĘZYK POLSKI 

IVIÉN PODRÓŻNICZKO-ODKRYWACZ Description: https://lh3.googleusercontent.com/a-/AOh14GiANXlssrcInu0v92px8AL_LAp584Ud8IKyklpK=s40

NAPISAŁA IVI /STEFANIA SORA 

HEJ! W TYM PAMIĘTNIKU BEDĘ PISAĆ O POŁOWIE MOJEGO ŻYCIA…  JESTEM IVI, MAMA MÓWI, ŻE MAM IMIĘ PO SŁAWNEJ PODRÓŻNICZCE-ODKRYWACZCE KTÓRA ODKRYŁA TĘ PLANETĘ.  MIESZKAM NA PLANECIE CREAY. (MÓWIĘ TO TAK NA WSZELKI WYPADEK GDYBY KTOŚ TO KIEDYŚ CZYTAŁ NP. Z MARSA ) JEST ROK 3052 .TO NIEDUŻA PLANETA, NA KTÓREJ ŻYJĘ ( CHYBA ) NORMALNIE, ALBO NIE…..   TU   MAMY TYLKO  10 MIAST, A W TYCH MIASTACH DOMY W KSZTAŁCIE KUL. JAK   MY  WYGLĄDAMY? OTÓŻ TAK:

WŁOSÓW KOLORY MAMY RÓŻNE NP. : NIEBIESKI,ZŁOTY,ZIELONY,POMARAŃCZOWY ITP. INNE  DZIWNE KOLORY  

Z OCZAMI JEST DZWNIE BO DUŻOO KOLORÓW NIE MAMY,ZA TO KAŻDY KOLOR MA INNĄ FIGURĘ  OTO TE KOLORY I   FIGURY : CZARNE OKRAGŁE,WINNOWE LEKKO SKOŚNE,ŻÓŁTE LEKKO KWADRATOWE ,RÓŻOWE  TROCHĘ, JAK DIAMENTY  

MY   WSZYSCY NOSIMY TAKIE BIAŁE KOMBINEZONY Z PLAMKAMI KOLOROWYMI  CO CHYBA NA ZIEMI NAZYWAJĄ SIĘ  “KOMBINEZONY DO  MALOWANIA”.

                                                         ******                                     SZKOŁĘ MAM NA POBLISKIEJ GWIEŹDZIE. JEDZIEMY DO NIEJ 20.MIN I 5.SEK  ZNAM DOKŁADNE OBLICZENIA, BO MÓJ BRAT , EGISTO JEST NAJLEPSZY Z MATMY W CAŁYM NASZYM  MIEŚCIE.   -IVI,EGISTO, ESTELLA ! PAKUJCIE INTERNISTERY… LECIMY DO SZKOŁY!  KRZYKNEŁA   MAMA , A JA I MOJE RODZEŃSTWO KOŃCZYLIŚMY JEŚĆ KANAPKI Z LUMBIDWŁAŁAMI. LUMBIDWŁ TO TAKA PYSZNA ROŚLINKA KTÓRA MA ŚLUZ I RUSZA SIĘ. MA MAŁĄ BUŹKĘ  I JAK NIE ZJE SIĘ ICH W MIESIĄC TO ZJADAJĄ SIĘ SAME RAZEM  TĄ SUPER BUŹKĄ. POTEM MAMA NAM DAŁA JEDZENIE DO SZKOŁY CZYLI EXISTY  I ZUPĘ Z PROSZKA KSIĘŻYCOWEGO.EXISTA TO RODZAJ CUKIERKA. W RAUTOJECIE CZYLI CZYM LATAMY NA RÓŻNE PLANETY. MAMY 6 SIEDZEŃ I SIÓDME JEST NA PRZODZIE GDZIE NASZA MAMA STERUJE RAUTOJET TAKIMI MAŁYMI  GUZIKAMI I PRZYCISKAMI.TATY NIE MA BO PRACĘ MA  NA MARSIE I NIGDY NIE WRACA …A JEŻELI WRACA TO MAMA NA NIEGO KRZYCZY ŻE ZOSTAWIA JĄ SAMĄ Z DZIEĆMI I ,ŻE TATA DAJE ZŁY PRZYKŁAD EGISTOWI,BO JAK MÓWIŁAM JEST DOBRY Z MATMY I NAUCZYCIELE PROPONUJĄ MU STUDIA NA JESZCZE INNEJ PLANECIE  KTÓREJ NAZWY NIE ZNAM ,BO MAMA ZAKAZAŁA MÓWIĆ O TYM EGISTOWI.  -IVI CO TAM PISZESZ ?  SPYTAŁA SIĘ MOJA WREDNA SIOSTRA ESTELLA I PRZECZYTAŁA MI PRZEZ RAMIĘ,JEDNĄ STRONĘ W TYM PAMIĘTNIKU A POTEM ZAŚMIAŁA SIĘ JAKBY TO BYŁO COŚ ŻAŁOSNEGO I POWIEDZAŁA – : MAMO ! IVI CZYTA W CIĄGU LATANIA ! I PISZĘ JAKIŚ GŁUPI PAMIĘTNIK !  WTEDY SIĘ ROZPŁAKAŁAM , BO NIE MOGŁAM JUŻ ZNIEŚĆ TEGO JAKĄ MAM  OKRUTNĄ SIOSTRĘ I JAK SIĘ   RÓŻNI OD KOCHANEGO BRATA…..SKOŃCZYŁO SIĘ NA TYM ,ŻE MAMA ZWRÓCIŁA NAM OBU UWAGĘ I POWIEDZAŁA,BYŚMY BRAŁY PRZYKŁAD Z MOJEGO BRATA, A POTEM WYMAMROTAŁA COŚ POD NOSEM A TO  COŚ TO  BYŁO ,,BIEŻCIE PRZYKŁAD Z EGISTEGO BO NIE DŁUGO PRAWDOPODOBNIE  GO STRACICIE….’’ SŁYSZAŁAM,SŁYSZAŁAM ! MAMA TAK POWIEDZAŁA ! MAMA MÓWIŁA,ŻE TAK BĘDZIE ALE  NIC NIE WSPOMINALA O TYM,ŻE TO BĘDZIE NIE DŁUGO !ŻE NIE DŁUGO STRACE BRATA!  MOJE MYŚLI TRZEPOTAŁY W POWIETRZU.MYŚLAŁAM ,MYŚLAŁAM TYLKO O JEDNYM STRACĘ BRATA…… JEDYNĄ OSOBE KTÓRA POMAGA MI W PRACACH INTEHAUSOWYCH…. KTÓRA WESPRZE MNIE W CHWILACH SMUTKU I NIENAWIŚCI.ODKĄD TATA WYJECHAŁ DO PRACY,A MINEŁO JUŻ 5 LAT….  MAMA BYŁA BARDZIEJ  ROZTARGNIONA  I NIE NA SIŁACH WIĘC MNĄ I ESTELLĄ ZAJMOWAŁ SIĘ BRAT….ZADAŁAM SOBIE PYTANIE JAK MAMA BĘDZIE SIĘ ZACHOWYWAŁA GDY JEDYNA MĄDRA GŁOWA RODZINY ZAŚNIE…ZAŚNIE TAK NA 4 LATA,A POTEM……,POTEM NIE WIADOMO…… -IVI OCZYM TAK ROZMYŚLASZ  !?….IVIÈN ! JESTEŚMY POD SZKOŁĄ!  -TAK?….CO?JAK? SZKOŁA……!? -JESTEŚMY POD SZKOŁĄ !….CO Z TOBĄ NIE TAK ?!…CHORA JESTEŚ CZY CO?  MOŻĘ  OPĘTANA ?
                                                     ****           PANI PROFESOR LUNA GRELÉ PYTAŁA O HISTORIE KULI ZIEMSKIEJ, A IVI NIE PODZIELAŁA NA  TO  CO PANI MÓWI ŻADNEJ  SWOJEJ UWAGI BO NIE DOKOŃCA LUBIŁA TĘ PLANETĘ….  NAGLE PANI …..ODWRÓCIŁA SIĘ DO OKNA POTEM DO IVI, I POWIEDZAŁA: -IVIÉN TY PODOBNO W WAKACJE LECISZ NA KULE ZIEMSKĄ…? PRAWDA ?….TAK MI POWIEDZIAŁA TWOJA MAMA… -SŁUCHAM !?…..  POWIEDZIAŁAM, I PODOBNO ZROBIŁAM DZIWNĄ MINE…. -OOOOH..  POWIEDZIAŁA PANI  WIDOCZNIE ZMIESZANA -TO CHYBA ZNACZY NIE ? NO BO TAK USŁYSZAŁAM I….NO! JEJCIU !   TWOJA MAMA ZWOLNIŁA CIĘ Z LEKCJI !  ACH ! JA GŁUPIA! JA GŁUPIA! W DOMU PRZY KOLACJI GDY JEDLIŚMY   ZUPĘ Z PROSZKU NEPTUNA   TO SPYTAŁAM SIĘ MAMY : -MAMO CZY… TU …ZNACZY…W NASZEJ RODZINIE SIĘ COŚ ZMIENI….JAKIŚ WYJAZD MOŻE…..NA JAKĄŚ,…. NIEWIEM INNĄ PLANETĘ… ZAPYTAŁAM BARDZO  OSTROŻNIE…MAMY  -HMMMM ?… NIE…. SŁUCHAM  ?!….SKĄD… -PANI LUNA GRÉLE MI POWIEDZAŁA…. -OHH……..! WIEDZAŁAM BY JEJ O TYM NIE MÓWIĆ PRZED WYJAZDEM.. -SŁUCHAM !?.. ZIEMIA ,LUDZIE NA PEWNO MAJĄ NIE ZIEMSKĄ MODĘ….KIEDY JEDZIEMY..!?JUTRO,DZIŚ,PO JUTRZE..?HIIIIII !!!! PISNEŁA ESTELLA -OO ?ZIEMIA POWIADASZ…..PRZEMIŁA MATKO…NIEMA  ŻADNYCH PRZESZKÓD BY ZROBIĆ TAM WYPRACOWANIE I DIALOG Z LUDKAMI  -TY TYLKO O TYM…TO MA BYĆ WYJAZD RELAKSUJĄCY… -OH ! MATKO NIE SZANUJESZ MOJEJ REPUTACJI ! – EGISTO ! UWAŻAJ BO MAMA ZNOWU SIĘ ZAŁAMIE !…. I WTEDY  BĘDZIE BARDZO ŹLE !  -DZIECI…..IDZCIE ROBIĆ PRACĘ INTERHAUSOWĄ , EGISTO POPROSZĘ HERBACIANĄ PACZKĘ STYLSÓW.. JAKOŚ ŹLE SIĘ CZUJĘ   – O NIE ! SŁYSZAŁA  DOPIERO TERAZ   JEST ŹLE !                                                           ******  

KATASTROFA !.  . E-EGGISTO,ZARAZ SIĘ POPŁACZĘ !…DOBRZE …. WYLUZUJ…ON….WYJEŻDŻA NA STUDIA….DOKŁADNIE ZA MIESIĄC !TERAZ UCZY SIĘ I SIEDZI CIĄGLE W SZKOLE NAWET W NIEDZIELĘ! NIE WIEM CZY SOBIĘ PORADZIMY BEZ NIEGO…NO,NA PEWNO  SOBIE PORADZIMY, ALE JAK I ESTELLA WYJEDZIE ZA 3 LATA A EGISTO  JESZCZE BĘDZIE NA STUDIACH ROK ! ZOSTANE JA ! SAMA Z MAMĄ ! A JAK MOJE RODZEŃSTWO  SKOŃCZY STUDIA TO  NIE BĘDZIĘ WIADOMO JAKĄ DROGĘ WYBIERZE CZY  PRZEZ CAŁE ŻYCIE SPĘDZI NA CREAY CZY WYBIERZE INNĄ PLANETĘ I PORZUCI RODZINĘ…NA  …..

-INTRUZI,INTRUZI ! POWIEDZIAŁ NASZ NOWY E-ROBOT I POBIEGŁ DO PRZEDPOKOJU …A WTEDY OTWORZYŁY SIĘ DRZWI DO NASZEGO MIESZKANIA I DO DOMU WESZŁA JAKAŚ DZIWNIE WYGLĄDAJĄCA PANI- OJEJ ! JAK TU PIĘKNIE ! -POWIEDZAŁA ZDUMIEWAJĄCO PISKLIWYM GŁOSEM,

-HEJ !  JAK SIĘ NAZYWASZ ? SPYTAŁA SIĘ MNIE  A JA Z MAŁYM  ZDIWIWIENIEM ODPOWIEDZIAŁAM- J-JA ? N-NAZYWAM SIĘ IVIÈN W SKRÓCIE IVI LEDWO- SKOŃCZYŁAM ZDANIE, A ZZA DRZWI DO POKOJU KRZYKNEŁA MAMA – KOCHANIE ! KTO PRZYSZEDŁ ? MAMA ZANIEMÓWIŁA A POTEM SPYTAŁA Z NUTĄ POIRYTOWANIA W GŁOSIE  -SIOSTRZYCZKA !?.. CO,CO TY TU ROBISZ  POWINNAŚ BYĆ TERAZ NA ZIEMI – ,,OH ! KOCHANA CIESZE SIĘ,ŻE SIĘ ZOBACZYŁYŚMY’’IRONICZNIE POWIEDZAŁA NIBY ,,SIOSTRA’’ MAMY.MOGŁAŚ CHOCIAŻ SIĘ PRZYWITAĆ ! GDZIE FEREN ? -NA MARSIE MA PRACE.-OH !  JAKA TY BIEDULKA JESTEŚ! TAK DALEKO OD MĘŻA ! ALE ODWIEDZA WAS ?  CZY NIE ? -NIE…NIE ODWIEDZA NAS, NIE POTRZEBUJEMY GO, ZOSTAWIŁ NAS DLA PRACY…JAK TAK CHCE TO TAK BĘDZIE,..TRZASNEŁY TYLNE DRZWI OD MIESZKANIA –MAMO JESTEM W DOMU ! OMG KTO TO ? TA NIE ZIEMSKA URODA !…..-DZIĘKUJĘ CI BARDZO  TY JESTEŚ PEWNIE ESTELLA ? MIŁO MI JA JESTEM SIO…..

-CICHO.. NIE MÓW KIM JESTEŚ ! –DLACZEGO NIE POWIEDZAŁAŚ IM ?

-ONA JEST SIOSTRĄ MAMY

 WYPALIŁAM…I SAMA BYŁAM TYM ZDZIWIONA,BO ZAZWYCZAJ NIE ZDRADZAM ANI MAMY ANI NIKOGO INNEGO TAJEMNIC..JESTEM CICHYM DZIECKIEM

-E,E SŁUCHAM TO CHYBA POMYŁKA…ALBO MOJA WŁASNA MATKA KŁAMAŁA MI PRZEZ 15  LAT MOJEGO ŻYCIA ! JAK TAK TO JESTEŚ BEZNADZIEJNĄ MATKĄ TATA BYŁ LEPSZY ! –I UCIEKŁA..

-OJ,OJOJ MOIM ZDANIEM TERAZ POWINNAŚ…

-CICHO ! TY NIC NIE WIESZ ! NIGDY NIE MIAŁAŚ  DZIECI ,I NASTOLATKI  TY PRZYJECHAŁAŚ I NAROBIŁAŚ RABANU ! NO CO TAK STOISZ RUSZ SIĘ WYNOCHA!-MAMA ZATKAŁA USTA I UCIEKŁA ZAPŁAKNA DO POKOJU.

-OJEJ… TO CHYBA WSZYSTKIE NEGATYWNE SŁOWA KTÓRE POWIEDZAŁA DO MNIE W ŻYCIU….

-OJEJ.OJEJ….MOZESZ SIĘ MARTWIĆ CIOCIU MAMA JEST ZAZWYCZAJ SPOKOJNA..-NO TO MIŁO CIĘ POZNAĆ IVI…DO WIDZENIA, A NO TAK CZY MOGĘ UŻYĆ WASZEGO RAUTOJETU, BO ZAMÓWIŁAM  SWÓJ STATEK DOPIERO NA ŚRODĘ,A NIE MAM NUMERU TELEFONU DO MOJEGO  SZOFERA I NIE MAM SWOJEGO  STATKU

-NIE ! PROSZĘ ZOSTAŃ TU CIOCIU MAMA PEWNIE MA TAK TYLKO CHWILOWO WYJEDZIESZ W ŚRODĘ ALBO NAWET PÓŹNIEJ…PROSZĘ !  EGISTO SIĘ BARDZO UCIESZY BĘDZIĘ MÓGŁ Z TOBĄ  ZROBIĆ WYWIAD POTRZEBNY DO LEKCJI

DOBRZE KOCHANIE ZACZEKAMY AŻ ESTELLA I MOJA  SIOSTRZYCZKA STARS  SIĘ USPOKOJĄ, A WTEDY SIĘ SPYTAMY STARS CZY MOŻEMY U WAS ZANOCOWAĆ.A I JESZCZE JEDNO CZY MOGŁA BYŚ MI MÓWIĆ PO IMIENIU ? NAZYWAM SIĘ OFELIAS. I KTO TO TEN EGISTO?

-EGISTO TO MÓJ BRAT, JEST NAJLEPSZY Z MATMY I INNYCH PRZEDMIOTÓW W CAŁYM MIEŚCIE

-AHA ! ROZUMIEM STARS MA TRÓJKĘ DZIECI, A O TRZECIM I NAJMĄDRZEJSZYM  NIC NIE MÓWIŁA! CHYBA NALEŻY MU SIĘ ODPOCZYNEK  !,TYLE SIĘ UCZY !

-TYLE, Z TEGO ,ŻE ON  TEGO ODPOCZYNKU NIE CHCE…

OTWORZYŁY SIĘ DRZWI OD   POKOJU MAMY

-STARS WSZYSTKO OKEJ ? SORRY….

-OFELIO ZOSTAŃ PROSZĘ ! PRZEPRASZAM MASZ RACJE POWINNAM IŚĆ TERAZ DO POKOJU STELLI I WSZYSTKO JEJ WYJAŚNIĆ…PRZEPRASZAM DZIEKI SŁOŃCU, ŻE POCZEKAŁAŚ AŻ SKOŃCZY SIĘ AFERA  ! NIE WIEM CO WE MNIE WSTĄPIŁO….NO DOBRZE MOŻE U NAS ZANOCUJESZ ?

-IDŹ DO NIEJ , POŹNIEJ O TYM POROZMAWIAMY…NO IDŹ CO TAK STOISZ ?

-TROCHĘ TO KRĘPUJĄCE

-CO ?! TO PRZECIEŻ TWOJA CÓRKA !

-NO ALE JA,JA NIE…TO ZNACZY…NIE JESTEM PRZYZWYCZAJONA DO TEGO,ŻE PRZEPRASZAM SWOJĄ CÓRKĘ ZA COŚ ,TO ONA MNIE CZĘSTO PRZEPRASZA…

-STARS ! OPANUJ SIĘ, CZEGO  TY SIĘ BOISZ ! TO TWOJE DZIECKO ! NIC NIE MÓWIŁAŚ JEJ O MNIE CAŁE ŻYCIE ! 18 LAT SIĘ NIE SŁYSZAŁYŚMY STARS JESTŚMY PRAWIE BABAMI MAMY PO 50-DZIESIĄTCE ! ONA MA 15 LAT TWÓJ SYN O KTÓRYM Z KOLEI MI NIC NIE MÓWIŁAŚ MA LAT 18..TO KUPA CZASU ! MAMA SIĘ ZACZERWIENIŁA -IDŹ TAM BO ZA CHWILE JA WKROCZĘ DO AKCJI ! DZIELNA I NIE USTRASZONA PRZEPROŚINAMI, OFELIAS !

-OK,OK IDĘ –MAMA POSZŁA DO POKOJU ESTELLI .NIE MINEŁO KILKA SEKUND A DO MIESZKANIA……TRZASK! O NIE! EGISTO WRÓCIŁ DO DOMU! -AKTUALIZUJE  DO DOMU MRS.STARS WSZEDŁ OSTATNI CZŁONEK RODZINY  INTRUZ DALEJ JEST NA TERENIE DOMU! BLIP,PIP,BBLLI,BLUP

-DURNY ROBOT !

WYKRZYKNEŁAM. -MAMO…H-HAL-LO  ? J-J-E-EST TAM KTO MAMO ! M-MAMO ?  JAKIŚ INTRUZ JEST NA TERENIE DOMU ! –CISZA NIKT NIE ODPOWIEDZAŁ.EGISTO PRZYBIEGŁ GO SALONU.-IVIÉN ZA TOBĄ JEST JAKAŚ NIE ZNAJOMA PANI..PAMIĘTAM CIĘ SKĄDŚ! WYKRZYKNĄ.-EGISTO ? MAMA WYBIEGŁA Z POKOJU RAZEM Z  ESTELLĄ. JUŻ NIE PŁAKAŁY.

-O NIE,NIE,NIE KURDE ! NIE ZŁOŚĆ SIĘ EGISTO !PROSZĘ ! -JA CI TO WYJAŚNIE – SPOKOJNYM GŁOSEM ZGŁOSIŁA SIĘ  SAMA OFELIA.

-JA NAROBIŁAM RABANU JA GO I ZAMKNĘ , BĘDZIE PO SPRAWIE !-NATYCHMIAST PROSZĘ MI POWIEDZIEĆ CO TU SIĘ DZIEJĘ !-WSZYSCY POPATRZYLI NA SWOJE GWIEZDNE BUTY ,TE O TO BUTY ZRONIONE SĄ Z MAŁYCH ŚWIECĄCYCH KAWAŁKÓW GWIAZDY, MAJĄ 1 CZARNĄ DZIURE I MOŻNA W NICH UNOSIĆ SIĘ TROCHĘ NAD PODŁOGĄ ALE NIE O TYM MOWA ! –MAMA MA SIOSTRĘ… OFELIA SIĘ NAZYWA  I JEST TYM NIBY INTRUZEM… MAMO DLA CZEGO O TYM NIC NIE WIEM, SAMA NIE WIEM ….POPROSTU, GDY  TY SIĘ URODZIŁEŚ  NIE MAŁAM CZASU NA POGADUSZKI   I NO O NIEJ ZAPOMNIAŁAM POTEM ONA DO MNIE   NAPISAŁA LIST NO,A TY MIAŁEŚ JUŻ 5 LAT I NIE CHCIAŁAM  CI KŁAMAĆ W POŁÓWCE ŻYCIA TATA CIĘ UCZYŁ WSZYSTKIEGO   WIĘC I WSZYSTKO ROZUMIAŁEŚ,A TERAZ PO TYCH 18-STU LATACH OFELIA  TU PRZYJECHAŁA WCALE NIEPROSZONA ! –CO ? TOO NIE TAK ! NAPISAŁAM DO WAS LIST….-AHA! NA JAKI ADRES PRZYSŁAŁAŚ LIST ? NO NA UL. LIVE-25 –ROZUMIEM JUŻ ! TO BYŁO TAK:5 LAT TEMU ZMIENILIŚMY DOM  O 1 TAK SAMO ZMIENILIŚMY NASZ ADRES, A POTEM CZYLI 3 LATA TEMU ZBURZYLI NASZ STARY DOM BO NIKT GO NIE CHCIAŁ ,ADRES TEN PRZYJĄ FEREN A TERAZ NA MIEJSCU ULICY ŻYWEJ JEST PRZEDSZKOLE ALE WYKASOWALI NAZWĘ ULICA ŻYWA I JEST TERAZ ULICA MINISTRA 3.WIĘC TERAZ LIST JEST NA MARSIE.POD DOMEM  FERENA ! SUPER ! TERAZ ON MYŚLI,ŻE PRZYJEDZIEMY DO NIEGO ! ALE TAM NIE POJEDZIEMY !-EUREKA ! JUŻ ROZUMIEM !  MÓJ LIST JEST  MILE Z TĄD !-OK NIE WAŻNE EGISTO JESTEŚ ZŁY ? WIEC ŻE JA NIE CHCIAŁAM….

-MAMO KOCHANA WIEM,I ROZUMIEM CIĘ JAK NAJBARDZIEJ..WIĘC SPOKOJNIE, BO KAŻDY MA JAKĄŚ NIEPRAKTYCZNĄ TAJEMNICE. A TERAZ KTÓRA GODZINA ? O SŁOŃCE JUŻ 16:45  ! CO JEST NA KOLACJE ? – SPAGHETTI Z  LUMBIDŁAMI ! –O MATULKO NIE BYŁAM POZA ZIEMĄ PONAD 17 LAT .- TERAZ ZDAŁAŚ SOBIE Z TEGO SPRAWĘ ? -A TEN OSTATNI ROK GDZIE SPĘDZIŁAŚ OFELIO ?  SPYTAŁAM SIĘ CIOCI

-BYŁAM U SIOSTRY NASZEJ MAMY.W SĘSIE MOJEJ CIOCI I CIOCI STARS.

-ROK TAM BYŁAŚ ? –TAK,BO  OPIEKUNKA CIOCI  LEY  ZMARŁA NO I NIE BYŁAM ROK NA ZIEMI,BO TRZEBA BYŁO JAKĄŚ OPIEKUNKE ZNALEŚĆ.A TERAZ JESTEM TU WE SWOIM DOMU…-CZEKAJ  TO TY TEŻ JESTEŚ ZE KOSMOSU ? –ZAPYTAŁA SIĘ ESTELLA ZDZIWIONA.-PRZECIEŻ TY TAKA PIĘKNA….A MAMA NIE BARDZO –E ! CO TO ZA ZACHOWANIE ESTELLA ! JA NIE PIĘKNA !   NO ,PRZEPRASZAM ALE MAM PYTANIE, PO KIM MASZ  TAKI CHARAKTER ? BO,NA PEWNO NIE PO OJCU ANI MATCE ? – CZEKAJ MAMO CHWILE SORRY,..TY JESTEŚ Z KOSMOSU? –OFELIA POPATRZYŁA SIĘ NA MAMĘ,MAMA KIWNEŁA GŁOWĄ A OFELIA NAM OPOWIEDZAŁA DLA NASZEJ  RODZINY BARDZO CIEKAWĄ HISTORIE –KOCHANIE –POWIEDZAŁA-TO BYŁO TAK –I ZACZEŁA OPOWIADAĆ-JA I STARS  MIAŁYŚMY MATKĘ Z MARSA ,A OJCIEC BYŁ Z ZIEMI,ZA NIM POWSTAŁY RAUTOJETY BYŁY RAKIETY NO I TAKI NASZ TATA, NAZYWAŁ SIĘ Neil Armstrong BYŁ Z ZIEMI.  BYŁ 1 CZŁOWIEKIEM  NA KSIĘŻYCU .GDY JUŻ WYLĄDOWAŁ ZOBACZYŁ MAMĘ,NASZĄ MAMĘ  ZBIERAJĄCĄ  PROSZEK KSIĘŻYCOWY. ODRAZU SIĘ ZAKOCHAŁ.PODSZEDŁ DO NIEJ I WKAZAŁ STATEK MAMA POSZŁA ZA NIM I TAK JAKBY UCIEKŁA OD NASZEJ BABCI.KTÓREJ MY NIE ZNAMY BO ZE STRESU,  ŻE JEJ CÓRKA ZAGINEŁA UMARŁA PO ROKU.ALE TO NIE TA HISTORIA.MAMA POJECHAŁA Z TATĄ NA ZIEMIĘ,A TAM MAMA ZACZEŁA BYĆ BARDZO POPULARNA.KILKA LAT TAK SPĘDZILI RAZEM,AŻ GDY JA I STARS MAŁYŚMY 5 CZY 4 LATA RODZICE SIĘ ROZWIEDLI .PODZIELILIŚMY SIĘ TAK,ŻE TATA ZOSTAŁ NA ZIEMI,ZE MNĄ ,A MAMA POJECHAŁA ZE STARS DO KOSMOSU ODRAZU PO ODKRYCIU CREAY.OCZYWIŚCIE SIĘ SPOTYKAŁYŚMY. NO A POTEM TATA UMARŁ MAMA POJECHAŁA NA POGRZEB   I TEŻ UMARŁA OKAZAŁO SIĘ ŻE MAMA UMARŁA PRZEZ TO,ŻE NA ZIEMI NIE MOGŁA BYĆ WIECZNA A W KOSMOSIE TAK. TO KONIEC HISTORI –SPAGHETTI GOTOWE  !-TO CO Z TĄ NOCOWANKĄ ?

  

                                                       *******

BYŁ  WSPANIAŁY  DZIEŃ.WSZYSCY SIĘ CIESZYLI ,WSZYSCY OPRÓCZ MNIE,ESTELLI  I MAMY,PEWNIE ZAPYTACIE ,,DLACZEGO’’ TAK WSPANIAŁY TEN DZIEŃ  ?OTÓŻ W TEN OTO DZIEŃ STARSI  UCZNIOWIE POWYŻEJ 17 ROKU ŻYCIA  WYJEŻDŻALI NA STUDIA.W DZIEŃ TEN MAMA,ESTELLA I IVI STRACIŁY HUMORY, -TO NAPRAWDĘ SIĘ STANIE ! … WYKRZYKNEŁAM OD RAZU PO OBUDZENIU .A DO TEGO EGISTO MA DZIEWCZYNĘ! ONA JEDZIE   NA TE SAME STUDIA CO EGISTO..MAMA JUŻ NIE JEST TAK ZAŁAMANA I PRACUJĘ NAD PEWNOŚCIĄ SIEBIE.-IVI,LECIMY PO OJCA ! –KRZYKNEŁA MAMA-LECISZ Z NAMI ? –Z KOLEI TERAZ ZAPYTAŁA SIĘ STELLA .-EGISTA NIE BYŁO OD 9:30 ,RANO.  MUSIAŁ PRZYGOTOWAĆ SIĘ NA POŻEGNALNĄ KOLACJE  I WEJŚCIE GALOWE ,Z HYMNEM.HYMN BRZMI   TAK :TYLE CZASU,TYLE LAT TYLE CZASU Z RODZINNYM SNEM,ALE  KIEDYŚ TRZEBA PRZERWAĆ NIĆ RODZINNĄ TĘ . TAK NA  4 LAT Z  NAMI BEZ RODZINY. PÓŹNIEJ , NIE WIADOMO CO. BO MARZENIA SIĘ  ROZCHODZĄ,MORZE TUTAJ MORZE TAM WYŚLĘ SYNA,CÓRKI,BRAT I RODZINE POROZSYŁAM ! CZAS RODZINNY ZNIKNIE Z DOMÓW A RODZICE TĘSKNĄ TU. TO NA KRES NAUCE 4 LATA MINĄ W MIG…….4 LATA MINĄ W MIG !

ZAWSZE GDY ŚPIEWAMY TO NA JAKIEŚ ŚWIĘTA MAMA PŁACZE.SMUTNY TEN HYMN ALE TYLKO NA 1 OKAZJĘ..WYJAZD NA STUDIA… -JESTEŚMY  POD  ZAMKIEM STUDIALNYM !-WOW ALE TU PIĘKNIE ! -W ZAMKU BYŁA WIELKA SALA BALOWA,BAR,ORANŻERIA I WIELKI STÓŁ.-NIE OGLĄDAJĄC SIĘ ZA SIEBIE WESZŁAM DO ORANŻERI.W ŚRODKU STAŁY WIELKIE DREWNIANE DRZWI.BYŁY UCHYLONE WIĘC ZAJRZAŁAM.BYŁY TAM POSTAWIONE STOŁY OBOK TYCH STOŁÓW ,KRZESŁA A NA ,KRZESŁACH GARNITURY ORAZ SPÓDNICZKI.NAGLE DO POKOJU WESZŁA JAKAŚ PANI ( DOSYĆ STARA ) I EGISTO ! TŁUMACZYŁ JEJ COŚ I STRASZNIE GESTYKULOWAŁ ! -TO DZIEWCZYNA EGIEGO ? -ZA MNĄ ODEZWAŁ SIĘ GŁOS ESTELLI -PRZESTRASZYŁAŚ MNIE ! -SORRY..ALE ZADAŁAM PYTANIE ! CZY TO DZIEWCZYNA EGIEGO ? -WESTCHNEŁAM-OBAWIAM SIĘ,ŻE TAK…-TAKA BRZYTKA ?! JA TU ZARAZ PORZĄDEK ZROBIE ! TO PRZECIEŻ JAKAŚ BABA !-I WESZŁA-EJ EGISTO TO JAKIŚ ŻART TO TWOJA DZIEWCZYNA,BO STRASZNIE STARA ! -NIE..TO NIE TAK..-GUSTAFIE KTO TO ?-PANI PROFESOR TO MOJA SIOSTRA ESTELLA -OH..SORY EGI TO GDZIE TA TWOJA ,,SŁAWNA” DZIEWCZYNA ? -TAM -EGISTO WSKAZAŁ NA GRUPKĘ DZIEWCZYN.-NIE ROZUMIEM ? MASZ PIĄTKE DZIEWCZYN ? -NIE ! -GRUPKA DZIEWCZĄT WYCHYLIŁA SIĘ I OCZOM STELLI UKAZAŁA SIĘ DZIEWCZYNA O OCZACH DIAMENTOWYCH,WŁOSACH BRĄZOWYCH I ZŁOTYCH,OKRĄGŁYCH OKULARACH .W UBIURZE MIAŁA PRZYKRÓTKĄ CZARNĄ SPÓDNICZKĘ I BJAŁĄ KOSZULĘ.-PODESZŁA DO EGISTEGO I POWIEDZAŁA -EGI KTO TO ? UBIERA SIĘ JAK STRACH NA WRÓBLE ! -TO MOJA SIOSTRA STELLA..-HELLO MIŁO MI CIĘ POZNAĆ ! JESTEM ESMEY I MÓJ CHŁOPAK TO EGISTO..JAK TY SIĘ NAZYWASZ ? -ROKSANA -SKŁAMAŁA STELLA.-DZIEWCZYNKI IVI,STELLA ! -MAMA WOŁA CHODŹ ! -ZAWOŁAŁA ,,ROKSI” I POBIEGŁA DO MNIE.-PAN MINISTER SZKÓŁ PRZEMAWIAŁ-CHCĘ POWIEDZIEĆ KILKA SŁÓW, KAŻDA RODZINA JEST PRZYWIĄZANA DO KAŻDEGO CZŁONKA RODZINY. WIĘC WPROWADZIŁEM NOWE PRZEPISY KAŻDA RODZINA CO 1 MIESIĄC MOŻE SPOTKAĆ SIĘ Z DZIECKIEM.DZIĘKUJĘ !

**********

TRUMP,PUMP,PA,DA,BUM,TRAM,TAM,TAM WSZYSCY ŚPIEWALI HYMN TYLE CZASU,TYLE LAT TYLE CZASU Z RODZINNYM SNEM,ALE  KIEDYŚ TRZEBA PRZERWAĆ NIĆ RODZINNĄ TĘ . TAK NA  4 LAT Z  NAMI BEZ RODZINY. PÓŹNIEJ , NIE WIADOMO CO. BO MARZENIA SIĘ  ROZCHODZĄ,MORZE TUTAJ MORZE TAM WYŚLĘ SYNA,CÓRKI,BRAT I RODZINE POROZSYŁAM ! CZAS RODZINNY ZNIKNIE Z DOMÓW A RODZICE TĘSKNĄ TU. TO NA KRES NAUCE 4 LATA MINĄ W MIG…….4 LATA MINĄ W MIG ! PAM,TA,TA,TRAM !,PA,PAM! DOM MAMY TAM GDZIE NAUKA JEST ! KRZYNELI STUDENCI.DO WIDZENIA RODZICE ! WSZYSCY STUDENCI WSZEDLI DO RAU-BUSU. Z GŁOŚNIKÓW KRZYK

NĄ GŁOS MINISTRA. MOJI STUDENCI TO OSTATNIA CHWILA NA ZREZYGNOWANIE….-CHCIAŁAM BY TERAZ STAŁ SIĘ JAKIŚ CUD,BY TERAZ EGISTO WYSZEDŁ Z RAU-BUSU I POWIEDZAŁ,ŻE ZOSTAJE.MOJE MARZENIE SIĘ NIE SPEŁNIŁO ..NIKT NIE WYSZEDŁ ANI Z SIEBIE ,ANI Z RAUTOJETU…-PHI ! ESMEY ! CO TO ZA IMIĘ ! ,,HELLO MIŁO MI CIĘ POZNAĆ ! JESTEM ESMEY I MÓJ CHŁOPAK TO EGISTO” PRZEDRZEŹNIŁA ESMEY ESTELLA.

Create your website with WordPress.com
Rozpocznij